
Każdemu z nas zdarza się udzielić innym osobom rad, podać gotowy przepis na rozwiązanie trudnej sytuacji albo opowiedzieć o tym jak to było w naszym przypadku. Zwykle towarzyszy temu dobra intencja, troska lub chęć pomocy, czasami chcemy coś przyspieszyć i szybko przejść do działania.
Być może zechcesz spróbować rozbudzić w sobie ciekawość i zaprosić drugą osobę do odkrywania swoich własnych odpowiedzi, zamiast oferować gotowe rozwiązania?![]()
Wierzę, że prawdziwa siła tkwi w tym, aby być sobą i otwierać innych na ich własne rozwiązania, nie narzucając swojej perspektywy. Kiedy dajemy przestrzeń do refleksji, wzmacniamy poczucie autonomii i pewności siebie drugiej osoby. ![]()
Zanim poradzisz coś drugiej osobie, przypomnij sobie, że to, co działa w twoim przypadku, niekoniecznie musi sprawdzić się u innych. Każdy z nas ma swoje unikalne doświadczenia, potrzeby i wartości. Zamiast mówić „zrób to”, lepiej zapytać: „Co o tym myślisz?” i „Jakie masz pomysły?”
Kilka pytań, które mogą pomóc w budowaniu rozwiązań:
„Co chciałbyś/łabyś osiągnąć w tej sytuacji?”
„Jakie masz opcje do rozważenia?”
„Co zadziałało w przeszłości w podobnej sytuacji?”
„Co może Ci pomóc w podjęciu decyzji?”
„Jakie kroki chcesz podjąć, aby to zmienić?”
„Jak chcesz żeby było?”
Bądźmy wsparciem, a nie rozwiązaniem!

